Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blog o blogu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blog o blogu. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 listopada 2012

Nadproduktywność!!

So... Ostatnio byłyśmy bardzo produktywne, a nie chcę żebyście coś ominęli... Dlatego sprostowanie!!
  • WCZORAJ:  
  1.  Zdjęcia i gify 1D (XIII)
  2. "So What" rozdział 7
  3.  Imagine - Niall (X)
  • DZISIAJ: 
  1. Photo session with BAMBI AWARDS! 
  2. Imagine - Louis (X)
  3. Zdjęcia i gify 1D (XIV)
  4. Imagine - Zayn (XIII)
Wasza B - Boże, co tu się dzieję;D Ale was wymęczymy:D




A na koniec macie naszych bad-boys;D <3
 

Zdjęcia i giy 1D (XIV)

Uch, ach... Dzisiaj się zakochałam w australijskim akcencie pewnego osobnika, który przyjechał do naszej szkoły, by po angielsku opowiadać o swoim kraju... Tak, czy siak... Wstawiam coś na przeczekanie... Bo muszę obiad zrobić i w ogóle... A tak przy okazji to przypominam, że wstawiłam wczoraj rozdział "So What" i imagine z Niallerem:3 Aaa... i pomimo, że muszę się uczyć na spr. z chemii, to napiszę wieczorem coś;D A konkretnie imagine:3 A i dziękuję wszystkim za wspaniałe komentarze pod imaginem i rozdziałem:D No to... Ready, steady, go! Miłego oglądania;D

Wasza B







Ogólnie to, to niby nonsens, ale zastanówcie się nad tym;D






Kocham to zdjęcie Harreha *-*











Powyżej Malik i Tommo biją się z Lux;D
Poniżej macie, jak kończą się "prywatne próby" 1D w czyimś domu wg Lou;D







PS Czy tylko ja chcę Take Them Home? :D






Sesja zdjęciowa z Dusseldorf:D <3 







Sweeet jesus! I... I... *Heart Attac* ;D <3


NO, a tego posta, jak zwykle kończę jakąś inteligentną sentencją;D 

PS Dzięki za komentarze!! Jesteście genialni!! :* 
PSS Czemu wszyscy jarają się moimi 69 kotami;D Leję ze śmiechu:3
PSSS Zaraz dodam imagine:D


A i tak przy okazji!!
Kocham was wszystkich, nawet tych, których imienia nie znam i którzy nawet nie zostawiają tutaj śladu po sobie i o istnieniu waszym nie wiem... Po prostu dziękuję, że to czytacie i myślę, że jestem tego samego zdania co E i X, a chciałam napisać coś do WAS!
Wiele osób napisało, że bało się, że to koniec bloga, a ja chciałabym to sprostować.
Mój romans z blogiem jest burzliwy i pomimo tego, że go kocham, to czasem się pokłócimy z moim blogiem i mamy przerwy... Ale mimo wszystko za każdym razem, za bardzo za nim tęsknię, więc wracam i się godzimy... NIGDY bym go nie zostawiła, a w szczególności NIGDY nie zostawiłabym WAS!:*
KOCHAM WAS!! I dziękuję Wam za wszystko <3








niedziela, 29 kwietnia 2012

Zwariowany weekend...

Szalony weekend, ale już dzisiaj wracamy do naszej normy (codzennie coś)...Weekend spędziłam super, szczególnie, że coś zrobiłam, co skojarzyło mi się z każdym z chłopaków... Zacznę od tego, że w sobotę przeczytałam w horoskopie, iż wyjdę za chłopaka imieniem Harry, będziemy mieszkać w NEW YORK CITY wraz z piątką dzieci !! No i moja mama kiedy spojrzała na zdjęcia chłopaków, które wtedy przeglądałam powiedziała jeden komentarz: "zupełnie jak dziewczyny". A dzisiaj przypadkowo (serio) kupiłam lody w flagę Irlandii... No i wyjątkowo długo dzisiaj układałam włosy, bo aż 5 minut, a zwykle nawet nie muszę ich zbytnio czesać (to przez moje loki), więc mogłam przez chwilę poczuć się jak Zayn... A jeśli chodzi o Lou... to jutro chcę zajadając marchewki (bez których od zawsze nie wyobrażam sobie życia) obejrzeć (po raz kolejny) Love Actually:D

Dzisiaj na pewno wstawię coś o naszym opowiadaniu, a jutro powinien być już pierwszy rozdział...

Wasza B