Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trasa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trasa. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 czerwca 2012

Imagine - Harry (VIII)

Ten Imagine jest z dedykacja dla Alex :) Proszę bardzo :)

Niby z nimi mieszkasz, ale tego nie czujesz. Oni cały czas wyjeżdżają w trasę, cały czas ich nie ma. Na głowie masz ogromny dom, którym tylko ty się zajmujesz podczas ich nie obecności i wtedy kiedy są..Masz już powoli tego dosyć, bo nie dajesz rady sama utrzymać spokoju i porządku po pięciu zwariowanych chłopakach, ale wiesz, że oni cię kochają  i warto z nimi zostać. Z nimi czujesz się inna, wyjątkowa, bo nie jedna marzy o tym aby ich znać, aby z nimi mieszkać..
Louis: Słuchajcie mam pomysł.!
Zayn: Tylko nie mów, że na bandżi..-powiedział znudzonym głosem w salonie, kiedy ty i Harry robiliście kolację..
Louis: Wcale, że nie..-powiedział z sarkazmem w głosie..już nie dokończył  swej wypowiedzi, bo Zayn zgadł..
Może i mieszkasz z gwiazdami, ale sama nią jesteś..tak jesteś aktorka, młodą aktorką. Zagrałaś już w kilku filmach, gdzie twoja rola wszystkim się spodobała...zwykle grałaś w filmach romantycznych, gdzie miałaś męża, dzieci, kochanków lub wymarzonego chłopaka..lecz to była gra aktorska, a nie rzeczywistość.  W prawdziwym życiu nie znalazłaś chłopaka, z którym byś mogła być..miałaś jednego czy dwóch, ale im zależało na Twojej kasie..a nie na miłości. Wiedziałaś,że jeszcze całe życie przed Tobą, więc nie szukałaś najemnika Twojego serca...Z Zaynem, Louisem, Liamem, Niallem i Harrym świetnie się dogadywałaś..poznałaś ich trzy lata temu, a już ze sobą mieszkacie i spędzacie ze sobą każdą wolną chwilę..
Harry: Ja zrobię ciasto, a ty usmażysz? Czy na odwrót.?
Ty: Naleśniki robimy? Myślałam, że pizze..
Harry: Louis i Zayn powiedzieli naleśniki..
Ty: Liam i Niall powiedzieli pizza..
Wybuchnęliście śmiechem..
Harry i Ty (jednocześnie): To i to!-znów śmiech na sali..
Ty: Ty pizze ja naleśniki..
Harry: Dobra..tylko mów jak będziesz potrzebować pomocy..
Ty: Harry ja ci zrobiłam już ciasto do pizzy, może ty mi zrobisz do naleśników?
Harry: Razem je zrobimy..-uśmiechnął się tym swoim uroczym uśmiechem..pokazał swoje piękne ząbki..
Przy robieniu ciasta w waszej kuchni wybuchła wojna pomiędzy wami..mąka była wszędzie..nawet w spodniach Harrego..?
Louis: Boże! Chłopacy w kuchni mamy białe Eskimosy!!-do kuchni zleciała się reszta aby na was popatrzeć..
Harry: No co?
Ty: To taka zabawa..
Liam: Tylko kto to będzie sprzątał?
Ty: Ja umywam ręce od sprzątania..
Harry: I ja! Nie zamierzamy tego sprzątać kiedy wy zamierzacie sobie leżeć brzuchem do góry..
Niall: Dobra posprzątamy, ale ma być kolacja..
Harry: Ale warunki!
Zayn: Dobra, dajmy im pracować...
Louis: Chodźmy na mecz!
Chłopacy poszli do salonu oglądać mecz piłki nożnej..
Ty: Nie chcesz z nimi oglądać?
Harry: Meczu? Nie, tutaj lepiej się bawię..*rzucił w ciebie garścią maki*
Ty: Weź..bo zaraz będziesz miał siwe loki!*oddałaś mu..*
Po bitwie wzięliście się za kolację..wszyscy się najedli i każdy dostał to co chciał. Po kolacji poszłaś się myć, bo mąka pokryła całe twoje ciało..
Harry: Dokąd to?
Ty: Pod prysznic?
Harry: A nie lepiej się oblać wodą na ogródku?
Ty: Wężem ogrodowym?
Harry: Miałem na myśli wiadrem, ale ten wąż ogrodowy to też niezły pomysł..
Zgodziłaś się...laliście się zimną wodą..nakryli was przy tym paparazzi..pytali się czy jesteście razem ty kiwałaś przecząco głową, a Harry nic nie robił, jakby chciał powiedzieć "Nie, ale niedługo będziemy.."
Po zimnym prysznicu poleciałaś pod gorącą wodę i od razu spać, bo jutro mieliście iść na galę...Chłopacy zamierzali ciebie wziąść ze sobą na rozdanie nagród. Całe dwa tygodnie chodziłaś po sklepach aby znaleźć suknię idealną. W końcu znalazłaś ten zestaw, w którym postanowiłaś się pokazać z chłopakami.
*Dzień gali*
Rano zjedliście śniadanie przygotowane przez Harrego, który wyjątkowo wstał wcześniej. Po czym pobiegłaś na górę i przebrałaś się i zeszłaś na dół już gotowa. Wyglądałaś bosko, chłopacy na Twój widok oniemieli...
Louis: Wow..
Zayn: Czy taka piękna dziewczyna musi z nami mieszkać?
Liam: Wyglądasz prześlicznie..
Niall: *Wychodzi z kuchni z kanapką i się o mało nie zadławił* osz w mordę..
Harry: *Wziął cię za rękę i zakręcił* Wyglądasz bosko, jak zwykle z resztą..
Chłopacy: UUU...
Harry wziął cię na ogród..
Harry: Muszę Ci coś dać..
Ty: Hm?
Harry: Odwróć się..
Zrobiłaś co kazał..nagle poczułaś jak zakłada ci na szyję naszyjnik..
Ty: Ojej, dziękuję..jest prześliczny...
Harry: Nie ma za co..taki naszyjnik zasługuje na tak piękną nosicielkę..*dotknął palcem Twoich ust, na znak, że nie masz odpowiadać..przysunął się bliżej Ciebie..poczułaś jego oddech, jego perfumy, jego ciepło, które było tak blisko Ciebie..Położyłaś rękę na jego tors..wyczułaś te mięśnie, które rzeźbił przez ostatnie miesiące..Wasze usta złączyły się jak cała układanka w puzzle..które pasowały do siebie idealnie, i których nie można było rozłączyć..
Harry: *niespodziewanie się oderwał od Ciebie* Wiem, że możesz nie być na kolejny związek, ale błagam Cię daj mi szansę..ja mam wszystko tylko mi brakuje Ciebie, Twojej miłości do szczęścia..
Nic już nie powiedziałaś, po prostu pocałowałaś go namiętnie. Złapaliście się za ręce i weszliście do domu..
Zayn: Gotowi?
Harry: Zwarci, razem i gotowi..
Liam: *podchodzi do Harrego i mówi* Widzieliśmy to całe widowisko..
Harry: To teraz wiecie, że [T.I] jest moja i że nie dam jej wykorzystywać jako kucharki czy sprzątaczki...teraz jesteśmy wszyscy razem jako jedność..
Liam: Mhm..
*Gala*
Stresowałaś się, bo wiedziałaś, że Harry będzie musiał udawać, ze nie jesteście razem...ale ty chciałaś pokazać światu, że to ty jesteś tą szczęściarą, która ma Harrego...(trochę samolubne.pomińmy ten fakt)
Wychodzicie z limuzyny..ty wychodzisz jako ostatnia z Harrym, jednak już nie trzymacie się za ręce jak w samochodzie..Idziecie po czerwonym dywanie..słyszycie jak fanki piszczą, dźwięk robionych zdjęć oraz pytania padające z ust dziennikarzy. Wstajesz z chłopakami aby z nimi zapozować do zdjęcia, do kilkunastu zdjęć, które miały znaleźć się w internecie i nie tylko.
Weszliście do środka, zajęliście swoje miejsce. Na ochłodę dostaliście szampana.. Harry usiadł obok ciebie..
Harry: Widać, że denerwujesz się bardziej od nas..
Ty: Wiem, że to widać. Próbuję to jakoś ukryć, w końcu jesteście nominowani do "najlepszego brytyjskiego boysbandu"! 
Harry: Jesteś z nami, przynosisz nam szczęście, zwłaszcza mi..
Podczas rozdawania nagród klaskaliście, ale kiedy nadeszła nominacja chłopaków trzymaliście kciuki aby wygrali...
Pan: A NAJLEPSZYM BRYTYJSKIM BOYSBANDEM JEST.....
(piosenka w tle) Come on Barbie let's go party...
Pan: To nie jest boysband...-zagroził palcu dźwiękowcu...
(Piosenka w tle) 
So get out, get out, get out of my head

And fall into my arms instead
I don't, I don't, don't know what it is
But I need that one thing

So get out, get out, get out of my mind
And come on, come into my life
I don't, I don't, don't know what it is
But I need that one thing
And you've got that one thing


Dopiero potem się skapnęłaś, że chłopacy to śpiewają... Ze szczęści zaczęłaś skakać i piszczeć..Harry odwrócił się w twoją stronę. Podniósł Cię i pocałował..przy wszystkich. Po czym pobiegł na scenę..Na końcu Harry dodał "Dziękuję [T.I], która nas cały czas wspierała..Kocham Cię!" i zbiegł..Wrócił po czym to ty go do siebie przyciągnęłaś i zaczęliście się całować..
Po gali mnóstwo dziennikarzy się pytało czy jesteście parą..
Harry na to: Tak i odczepcie się ona jest moja!
Od kiedy zostaliście parą Twoje i ich życie się zmieniło...Byliście szczęśliwsi...a ty otworzyłaś swoje serce Harremu, który zakochał się w tobie na zabój...


Opracowała: X


Chyba nie wiecie ja się cieszę z tych powyżej 10.000 wejść!!!

piątek, 1 czerwca 2012

Imagine Louis (VI)




<Jesteś z Louisem już prawie rok, ale swoje szczęście ukrywacie przed innymi. Chcecie spokojnie spędzać wolne dni i mieć prywatne życie więc o was powiedzieliście tylko najbliższym...Chłopacy w tym miesiącu jadą do USA na dwa tygodnie. Ty z nimi nie jedziesz, bo sama jeszcze studiujesz i masz urwanie głowy na uczelni. Nadchodzi dzień wyjazdu. Jest mniej więcej czwarta rano i wstajesz, aby przygotować chłopakom śniadanie...>
Ty: *Wstajesz z łóżka po cichu aby nie obudzić Louisa* Kocham cię, ty mój śpiochu...*dajesz mu buziaka w policzek i uciekasz na dół*.
Niall: O.O [T.I] cześć, co tak wcześnie w kuchni?
Ty: Dzień dobry, właśnie miałam cię o to samo spytać...
Niall: Zgłodniałem...
Ty: Rozumiem, zaraz zrobię śniadanie więc jak chcesz możesz mi pomóc...
Harry:*zbiega se schodów* Ja pomogę, w końcu najlepiej gotuję... *spiorunowałaś go wzrokiem* ...oprócz ciebie,[T.I] oczywiście...
Niall: To ja pójdę do góry...
Ty: Nie mam nic przeciwko, Harry.
Harry: To dobrze...wiesz nawet nie jestem już aż tak zazdrosny jak na początku, widać, że Louisowi zależy na Tobie...bardziej niż na mnie *udawał łzy*...
Ty: Harry, dziękuję... ale teraz śniadanie...
<Bawiliście się świetnie przy robieniu jedzenia... spaliliście parę naleśników, bo udawaliście, ze śpiewacie pod piosenki Beatlesów. Po schodach schodzi Liam, Niall i Zayn z zamkniętymi oczami...>
Zayn: Ja chcieć spać, teraz...
Liam: Zayn, obudź się, bo zamorduję twoją suszarkę i wykończę twój żel do włosów...!!
Zayn: DOBRA JUŻ, WSTAŁEM!!! Wystarczy? *Zasiadają przy już nakrytym stole, a ty biegniesz po Louisa*.
Ty: Słońce... pora wstawać...
Louis: Tak, jasne kochanie daj mi jeszcze pięć minut...
Ty: Nie ma żadnych pięć minut...*dajesz mu buziaka na zachętę wstania do śniadania*
Louis: Zrób tak jeszcze raz, a zejdę na dół...
<Tym razem całujesz go bardziej namiętnie niż wcześniej...A on przyciąga cię do siebie i doszło by do czegoś gdyby nie Liam...>
Liam: Loou.....is. Sorry, pardon. Sorry....emmm...no wiecie śniadanie... *chwycił się za kark i zakłopotany wyszedł z pokoju*
Ty: *Śmiejesz się i wstajesz z łóżka ciągnąc za sobą Lou* Tak wiemy...już idziemy...
<Zasiadacie przy stole i zajadacie się, ty jednak nie możesz nic przełknąć, więc pijesz tylko herbatę...>
Louis: [T.I] czemu nic nie jesz?
Ty: A tak jeść mi się nie chce...
Niall: Więcej żarcia dla mnie...*wszyscy się zaczęliście śmiać*
Ty: O której wylatujecie?
Zayn: Z tego co wiem, to chyba o 7...
Liam: Teraz jest 5.00, a za dwie godziny mamy samolot...
Zayn: Właśnie to powiedziałem!!
Liam: Właśnie to powiedziałem...*Liam przedrzeźniał Zayna, znów wszyscy w śmiech*
Ty: Dobra...
<Po śniadaniu posprzątaliście, a chłopacy zaczęli się szykować.  Oczywiście Zayn pierwszy wparował do łazienki i zrobiła się długa kolejka...>
Liam: Zayn, wyłaź!!
Niall: Kolejka jest!!
Harry: Zayn, bo zaraz się posikam!!
Zayn: *słychać głos z łazienki* Harry idź na ogródek...
Ty: Dobra, spokój!!* wyciągasz zapasowy klucz do drzwi od łazienki i otwierasz je, w łazience Zayn już gotowy układa sobie fryzurę* Zayn, świetnie wyglądasz jak zawsze, a teraz won stąd!
Zayn: Dziękuje [T.I]...już wychodzę... *wychodzi z elegancją*
Liam: Dzięki... Harry!! *Hazza wbiegł przed Liamam do łazienki*
Harry: * wychodzi z toalety i mówi z ulgą* Mówiłem, że muszę siusiu...
<Idziesz do pokoju, tam gdzie jest Lou...Już skończył się pakować, odkładał walizkę na bok i podszedł do ciebie...>
Louis: Ty moje słońce, które specjalnie wschodzi i zachodzi tylko dla mnie. Wiedz, że mam tylko  ciebie...*namiętnie cię całuje*
Ty: Mam nadzieję...
Louis: Nie jesteś tego pewna?
Ty: Pocałuj jeszcze raz, a się upewnię...
<Całuje cię namiętnie po szyi, po czym dochodzi do ust, kładzie cie na łóżko, powoli cię rozbiera, a ty go...doszło do namiętnych chwil pomiędzy wami...>
Ty: Teraz jestem pewna...
Louis: To się cieszę.
*Harry puka desperacko do drzwi...*
Louis: Słucham?
Harry: Louis jest 6.30 i czekamy tylko na ciebie!!
Louis: NO!!(Jimmy protested)
Ty: Ubieraj się...szybko i wyjeżdżajcie...już!
<Chłopcy wyszli z domu za piętnaście siódma, każdy z nich pocałował cię na pożegnanie. Ty po ich wyjeździe spokojnie się wyspałaś i wykąpałaś. Na 10.45 musiałaś być na uczelni.
 Wieczorem wracasz zmęczona i padasz na kanapę. Jest cicho, jest porządek od razu wiedziałaś, że tak już nigdy na dłużej nie zostanie...włączasz telewizor, aby pooglądać występ swojego chłopaka. Kamera naprowadziła na Louisa, który przesłał buziaka do ciebie, ale nikt o tym nie wiedział. Występ bardzo ci się spodobał, bo Louis zadedykował ci parę piosenek. Dokładniej powiedział "Ta piosenka, jest dla mojej kochanej". Wyłączyłaś spokojnie telewizor i idziesz na kolację. Zjadasz tone marchewek, Louisowych marchewek :).
Ty: Jak ja je kocham...-patrzysz na nie i je zajadasz..Wydawało Ci się, że jesteś śpiąca, ale nie miałaś ochoty iść spać. Włączyłaś laptop. Chłopacy byli już po koncercie i Tweetowali z fankami. Jedna z nich wstawiła zdjęcie Lou i niejakiej sławnej Cheryl...Było to zdjęcie kiedy się witają i dają sobie buziaka na dzień dobry...jednak ta fanka dodała podpis pod nim: " Jesteś z Cheryl? Gratuluję!". Najwidoczniej Louis nie zdążył zaprotestować i fanki mu gratulowały, że znalazł dziewczynę...Patrzyłaś na te wszystkie komentarze i powoli się załamywałaś...Lou nawet nie zaprzeczał ani nie potwierdził...ze łzami w oczach położyłaś się spać na kanapie...
~~Ranek~~
Codziennie dostawaliście gazetę rano, tak samo dziś. Wyszłaś w piżamie  Louisa i rozmazanym tuszem na twarzy po tą gazetę...Przeczytałaś nagłówek "Czyżby Louis zajęty?" oraz to wczorajsze zdjęcie, które było na Twitterze....Wyrzuciłaś gazetę...Najmocniej bolało Cię to, że twój chłopak nie zaprotestował... Musiałaś się wziąć w garść..umyłaś się, przebrałaś i umalowałaś...Dzisiaj chłopacy także mieli koncert, lecz już w innym mieście, bliżej waszego domu...samolotem już 2 godziny a nie 3. Myślałaś czy do nich nie pojechać, ale zrezygnowałaś z tego pomysłu.."Mogłam od razu z nimi pojechać..."pomyślałaś..nagle zadzwonił twój telefon. Louis dzwonił.
*Rozmowa przez telefon*
TY: Halo?
Louis: [T.I], kochanie jak tam?
Ty: Daruj sobie to kochanie..-powiedziałaś wkurzona.
Louis: Co się stało, [T.I]?
Ty: Nie udawaj, ze nie wiesz...
Louis: Przecież ja tego nie powiedziałem..
Ty: Ale też nie zaprzeczyłeś..
Louis: Kochanie, co miałem powiedzieć, nie ona nie jest moją dziewczyną, tylko [T.I]?
Ty: Mogłeś powiedzieć po prostu : Ona nie jest moją dziewczyną! Ta Cheryl też mogłaby coś powiedzieć na ten temat, a nie zmyślać Lou...ona to potwierdziła!
Louis: Kochanie...spokojnie odkręcę to..
Ty: Jak? Lou, jak? Ja nie wytrzymam...masz teraz dwie dziewczyny, jedna, którą nikt nie zna, a drugą, która teraz wielbią wszyscy!
Louis: [T.I], powiedziałem odkręcę to? Powiedziałem...a wiesz, ze ja zawsze dotrzymuję słowa...wiesz.
Ty: Tak, wiem..Lou. Wiem..Ja kończę, bo się spóźnię do szkoły..
Louis: Kocham Cię [T.I].!
Ty: Ja ciebie też, powodzenia na koncercie..
Louis: Dziękuję słońce...pa.
Rozłączyliście się...Ty wybiegłaś do domu i popędziłaś do szkoły...w szkole siedziałaś jak na szkle..nie mogłaś usiedzieć na miejscu. Cały czas myślałaś o Lou i o Cheryl. Nie mogłaś wytrzymać.  Wyszłaś wraz z ostatnim dzwonkiem. W domu zjadłaś obiad i włączyłaś koncert chłopaków. Wszyscy wbiegli oprócz Louisa na scenę.  Nagle na ekranie za chłopakami, pojawiła się taki napis: " KOCHAM[T.I] [T.N]. NAD ŻYCIE!" I wbiegł. Z telefonem w ręce, zadzwonił do ciebie na Skaypa. 
Louis: *Do mikrofonu* Kochanie odbierz, chcę cie pokazać światu!-odebrałaś na komendę.
Louis: Oto moja prawdziwa, kochająca, przepiękna, sympatyczna..no i seksowna dziewczyna [T.I]!-wszystkie fanki, zaczęły krzyczeć twoje imię i imię Lou...
Ty: Louis kocham Cię...-fanki i chłopacy wydobyli z siebie "ooooł *_*".
Louis: Ja ciebie też kocham..słońce ty moje.
Louis zszedł ze sceny i powiedział ci coś:
Louis: [T.I] dotrzymałem słowa?
Ty: *pociekła ci łza szczęścia po policzku* Tak, Lou, tak...wbiegaj na scenę, ale już!
Louis: Kocham cię..-powiedział i się rozłączył.
Ty: Ja ciebie też..-powiedziałaś do pustego ekranu.
~Miesiąc później~~
Sprawa z Cheryl została wyjaśniona. Fanki Cię polubiły. Jeździsz z Louisem w trasy koncertowe, zawsze. Na pewnym koncercie:
Louis: Dobra, ludziska słuchajcie...I'm swag master from Doncaster! Nie, nie to chciałem powiedzieć.....
Harry: Lou!
Louis: Chcę zaprosić tutaj na scenę [T.I]! Chodź tu słonko!
Wchodzisz na scenę...
Louis: *daje ci buziaka, i zaczyna mówić i powoli osiada na podłogę. Na sali panowała kompletna cisza.*
Jak wiesz, kocham cię nad życie. Oddałbym za ciebie wszystko, nawet marchewki..*uklęknął na kolano* Życie za ciebie bym oddał...nawet bym zerwał z Harrym..*zażartował*
Harry: Ej! Louis, mamy do pogadania, takiej umowy nie było!- wszyscy na sali się zaśmiali..
Louis: Harry, nie teraz, teraz robię coś ważnego.*grzebie w kieszeni od spodni...* Harry chodź no tu...
Harry: NO co się dzieje?
Louis: Ktoś mi rąbną pierścionek!
Niall: Ja go mam!
Louis: Niall, zawału bym dostał *wyrywa pudełeczko z rąk Nialla i wraca na miejsce*[T.I] zostałabyś żoną oto tego wariata i przyjęłabyś jego nazwisko, Tomlinson?-wkłada ci pierścionek na palec. 
Ty:Tak...-powiedziałaś przez łzy.-tak Lou, tak..-przyciągnęłaś go do siebie...
Louis: Powiedziała tak! Juppii!!!-Całujecie się na zapieczętowanie swojej miłości..Wszyscy bili wam brawo..
Teraz jesteście ze sobą już na zawsze. Miłość połączyła wasze serca na zawsze, no matter what will happens...












Opracowała: X

NAJLEPSZEGO Z OKAZJI DNIA DZIECKA!!


























czwartek, 17 maja 2012

Ciekawostki - 1D (IX) [+filmik]



  • Gdyby Liam miał wyjść, za któregoś z kumpli z zespołu to byłby to zdecydowanie Lou...
  • Podczas trasy Niall śpiewa zawsze cover "Stereo Hearts"...
  • Przed wejściem na scenę tajemniczy głos mówi: "Światła zgasły, One Direction nadchodzą"
  • Liam chce się ożenić w wieku 26 lat.
  • Ulubione owoce Zayna to cytrusy, a w szczególności pomarańcze.
  • Harry: "Gdyby moja dziewczyna byłaby smutna, nie zostawiłbym jej w spokoju, dopóki by się nie uśmiechnęła."
  • Liam nigdy nie podrywał fanki.
  • Gdyby Niall mógłby być kimś innym z zespołu, byłby Louisem, aby zobaczyć jak to jest być tak spontanicznym...
  • Zayn lubi patrzeć na pupy dziewczyn.
  • Liam posiada buty ze swoimi inicjałami...
  • Kiedy tata Harrego przyłapał go w łóżku z dziewczyną i spytał, co tam robi, Harry odpowiedział: "Emm, szukam pilota"
  • Niall uważa, że to urocze kiedy dziewczyna kicha...
  • Louis był kiedyś we Francji z kolegą. Komentowali bardzo głośno wygląd jednej dziewczyny, a ona okazała się Brytyjką.
  • Ed Sheeran: '' Zabawa klockami Lego mogłaby się okazać za skomplikowana dla Nialla..."
  • Gdy 1D po raz pierwszy się spotkało - myśleli, że Louis jest cichy...
  • Zayn lubi zamykać się w swoim pokoju ze słuchawkami w uszach i rozmyślać o swoim życiu...
  • Liam przed X-factorem brał trochę dodatkowych lekcji śpiewu...
  • Podczas X-factor Louis uciekł by spotkać się z Hannah przy jej uniwersytecie... [słodko <3]
  • Na początku chłopcy mieli wystąpić z piosenką "Teenage Dream", ale Simon'owi się to nie spodobało i zmienili piosenkę na "Nobody Knows".
  • Niall nienawidzi kiedy dziewczyny przechodzą na diety.
  • Kiedy chłopcy rozmawiają o Directioners nazywają nas "ich dziewczynami"... <3
  • Po występie "Red and Black" Harry stał się przygnębiony i nie chciał z nikim rozmawiać, bo uważał że wszystkich zawiódł i nie dał z siebie wszystkiego...
  • Liam uwielbia wszystko, co jest związane z Disney'em...
  • Zayn lubi inteligentne dziewczyny...
  •  Harry nie lubi kiedy dziewczyny dają mu mieszane sygnały...
                                   "Jeśli mnie lubisz, to mi to powiedz" - Harry
  • Louis wyznał, że płacze na komediach romantycznych.
  • Zayn chciałby zamienić się głosem z Niallem...
  • Któryś z chłopaków: "Gdy oglądaliśmy 'To tylko miłość' Harry płakał przy scenie ślubu"
  • Liam powiedział, że się wzrusza podczas śpiewanie "Moments".
  • Po każdym koncercie chłopcy będą kręcili Diaries, będzie uch około 24...
  • Dziennikarz: "Czy kiedykolwiek uderzyła cię dziewczyna?" Harry: "Tak, ale prosiłem ją o to. Niestety, nie było to w perwersyjny sposób."
  • Chłopcy powiedzieli, że uwielbiają australijski akcent. [trudno się dziwić, ja też ;D ]
  • Lou i Harry kupili sobie takie same kocyki - niebieski i różowy...
  • Dziennikarz: ''Gdyby świat miałby się skończyć za 10 sekund, co byłoby ostatnią rzeczą którą byś zrobił?" Niall: "Najprawdopodobniej... pierdnąłbym."
  • Kiedyś Louis zadzwonił do Zayna podczas twitcama i udawał z dziewczęcym głosem jego fankę. Pech chciał, że Zayn go oglądał...
  • Wujek Simon powiedział Caroline, aby trzymała się od Harrego z daleka...
  • One Direction tour setlist:
Na Na Na
Stand Up
I Wish
I Gotta Feeling
Stereoheart
Valerie
Torn
Moments
-outfit change-
Gotta Be You
More Than This
Up all Night
Tell Me a Lie
Everything about You
Use Somebody
-outfit change- One Thing
I want
Save you Tonight
What Makes You Beautiful Finale

  •  Na ich drugim albumie znajdą się:
  1. 5 piosenek napisanych przez Nialla
  2.  Studyjna wersja "Torn"
  3. 2 piosenki napisane przez Eda Sheerana
  4. Rap Zayna
 
 
 
Opracowała:B - Przepraszam, że na blogu w tym tygodniu mało się działo, ale zaczął nam się gorący okres w szkole...A ponieważ my mamy trymestry, a ostatni trymestr jest najważniejszy, bo może ci zawalić średnią z całego roku albo podnieść... to same pewnie rozumiecie... Jutro postaram się jakiś imagin napisać albo rozdział, jak wrócę z kina... A i obiecujemy wrócić do poprzedniego porządku - co dziennie coś:D

PS: Dzięki za tyle wejść! Aż ponad 5000! JUPI!! ;D